#WięcejZdrowia #WięcejMłodości

Cześć, jestem Dariusz Młynarski

Wierzę, że młodość to nie wiek, a STAN. Można w każdym wieku mieć więcej młodości, tylko trzeba wiedzieć, co robić i czego używać.

Oferuję wiedzę i skuteczne produkty dla zdrowia i urody.  Dzielę się tym, co działa.

R

Wyłącznie sprawdzone produkty

Promuję jedynie wybrane rzeczy, które mogę odpowiedzialnie rekomendować

R

Dzielę się tym, co działa

W większości są to moje własne doświadczenia, sprawdzone w realnym życiu.

R

Nie jestem lekarzem

Nie udzielam porad medycznych związanym z leczeniem. 

  • Mam za sobą ponad 20 lat pracy z produktami wspierającymi zdrowie i urodę, tysiące zadowolonych klientów.
  • Odbyłem wiele szkoleń odnośnie profilaktyki zdrowia jako doradca ds. produktów medycznych.
  • Wszystkie rekomendowane praktyki sprawdziły się w życiu moim i moich bliskich, jestem praktykiem. To to polecam, działa.
Dlaczego maska Bio Renew działa (tak dobrze ;)

Dlaczego maska Bio Renew działa (tak dobrze 😉

Kiedy potrzebujesz szybkiego i radykalnego "odmłodzenia" - wybierz maskę kosmetyczną. Maski są tworzone właśnie po to, aby dać spektakularne efekty szybko - kilkanaście minut relaksującego seansu daje niejednokrotnie większe efekty niż profesjonalny zabieg w gabinecie...

czytaj dalej

Moja historia

Cześć,

Jestem Dariusz Młynarski. Założyłem Zdrowego Po 40-ce, żeby pomagać świadomym poszukiwaczom sposobów na lepsze zdrowie.

Mam szczęście być w średnim wieku zachowując pełne i trwałe zdrowie.
Chcę się z Tobą dzielić tym, co pomogło mnie.

Nie zawsze tak było

Jako dzieciak byłem dość chorowity. Pamiętam częste anginy (dziś nawet nie do końca wiem, co to takiego) i byłem przyzwyczajony do regularnego leżenia w łóżku i nieobecności w szkole.

To były lata 70-te, te czasy gdy nie było komputerów, tabletów i całej technologii, którą tak bardzo pochłonięte są dzisiejsze dzieciaki. My mnóstwo czasu spędzaliśmy na dworze grając w piłkę lub bawiąc się w najprzeróżniejsze sposoby w pobliskim lasku.

W zimie zjeżdżaliśmy na sankach, zaś latem na różnych samodzielnie zbudowanych sprzętach. Na ich widok większość dzisiejszych rodziców natychmiast by osiwiała. Robiliśmy to bez kasków i ochraniaczy, więc gdy ktoś wjechał w krzaki i się podrapał, przekonywał się na własnej skórze jakie są konsekwencje braku uwagi.

Jakoś udało nam się przeżyć lata 70-te.

Ja przez ten cały ten czas często chorowałem i czułem się beznadziejnie leżąc po raz kolejny z chorobą, podczas gdy moi koledzy ganiali po dworze. Nadszedł taki dzień, kiedy jakiś lekarz stwierdził, że mam wrodzoną wadę serca. Nic wielkiego, ale z jej powodu nie będę mógł wykonywać tego czy tamtego na WF-ie.

I że w ogóle powinienem na siebie uważać

Nie przypominam sobie, kiedy to dokładnie było – pamiętam scenkę, gdy podjąłem i wykrzyczałem decyzję, iż BĘDĘ ZDROWY. Powiedziałem swojemu ciału, że nie przyjmuję do wiadomości mojej rzekomej słabowitości, że nie zamierzam więcej zjadać lekarstw.

Postanowiłem świadomie, że będę zdrowy.

Nieco później, jako nastolatek jeździłem w motocyklowych rajdach oraz uprawiałem Kung Fu – temat wady serca tudzież ogólnej słabowitości mojego organizmu nigdy już nie powrócił.

Później, jako dorosły człowiek, spotkałem mnóstwo schorowanych ludzi. Także takich, którzy zdecydowanie przedwcześnie odeszli.

Zawsze było dla mnie jasne, że tak właśnie wyglądają konsekwencje własnych błędów i umacniało mnie to w odpowiedzialności za swoje własne zdrowie. Odpowiedzialności rozumianej jako „moc sprawcza”, jako zdolność do wywierania wpływu na rzeczywistość wraz z akceptacją konsekwencji.

Dziś jestem zdrowym 50-latkiem, a mój organizm jest biologicznie o ponad 10 lat młodszy. W moim mieszkaniu nie ma żadnych lekarstw, a do apteki chodzę wyłącznie po szczoteczki do zębów. Farmacja nie dotyczy mnie tak, jak nie dotyczy mnie przemysł tytoniowy, ponieważ nie palę.

Uprawiam sport: biegam, jeżdżę na nartach, na rowerze, rolkach i motocyklu. Podróżuję po świecie, bynajmniej nie siedząc nad basenem z drinkiem w garści. Z moim robimy różne wybryki razem, a czasami biegam w Runmagedonach.

No i co z tego?

W lutym 2015 roku, lekarz, który kwalifikował mnie na składanie złamanego obojczyka (wywrotka na nartach), skomplementował z radosnym zdziwieniem wyniki moich badań.

Uświadomił mi kilka spraw:

  • Że taki stan, w statystycznym sensie, absolutnie nie jest czymś normalnym.
  • Że taki stan zdrowia, jak mój jest wartością poszukiwaną przez wielu ludzi.
  • Że po 40-ce rozmaite dolegliwości, początki reumatyzmów, nadciśnienia, bezsenności i dziesiątki innych problemów są zupełnie normalne, a większość cierpiących na nie ludzi po prostu się zgadza, że „tak już musi być, bo taki wiek…”.

To 40-latkowie wymyślają idiotyczne stwierdzenia w rodzaju „jak nic nie boli to znaczy, że umarłeś”…

Dlaczego się udało?

Nie wiem tego na pewno, ale w moim odczuciu i doświadczeniu zagrało kilka spraw.

Przekonanie

Bardzo mocno wierzę, że naturalnym stanem rzeczy jest CAŁKOWITE I TRWAŁE ZDROWIE. Wszelkie niesprawności, dolegliwości i choroby są ODSTĘPSTWEM OD NATURALNEGO STANU RZECZY. Ludzkie ciało w powiązaniu z resztą natury to doskonały, samonaprawiający się mechanizm, wystarczy dać mu to, co potrzebuje, i nie przeszkadzać.

Odpowiedzialność

Uznałem, że ode mnie rzecz zależy i od tego, co będę robił ze swoim ciałem. Uznałem, że mam na to wpływ i postanowiłem z niego skorzystać. Wziąłem za zdrowie odpowiedzialność, rozumianą jako zdolność do wpływania na rzeczywistość. Postanowiłem, że będę zdrowy.

Trochę wiedzy i zrozumienia

Żeby w coś grać, trzeba rozumieć zasady. Łatwiej jest zastosować się do jakichś reguł, jeśli są proste i powtarzalne. Zacznijmy od poukładania w zgrabne pudełka wszystkich spraw, na które masz wpływ, a mogę mieć impakt na zdrowie.

  • Mentalność – to, jak myślisz, jak działa Twoje „oprogramowanie”, system operacyjny Twojego organizmu i życia.
  • Odżywianie – wszystko co wkładasz do swojego żołądka może działać na Ciebie pozytywnie lub negatywnie.
  • Tryb życia – to czy i jak się ruszasz, jak spędzasz czas wolny, jak pracujesz i odpoczywasz.
  • Wspomaganie – suplementacja diety, porządne kosmetyki, rozmaite urządzenia i produkty wspierające zdrowie. Niektóre z nich po prostu pomagają, inne zaś uważam za nieodzowne

Kumulacja zamiast rewolucji

Radykalna zmiana sposobu odżywiania z dnia na dzień. Karnet na siłownię 3 razy w tygodniu po 2 godziny. Sport wyczynowy. Zmiana miejsca zamieszkania na czystą, bliską naturze lokalizację. Totalna zmiana trybu życia.

Radykalne zmiany wprowadzone szybko są dla większości ludzi niewykonalne, albo trudno jest w nich wytrwać. Dlatego jestem zwolennikiem nieco innego podejścia.

Patrząc za siebie, nigdy nie zrobiłem nic spektakularnego ani rewolucyjnego. Na efekt zdrowego i sprawnego, biologicznie młodszego 45-latka złożyło się mnóstwo drobiazgów, codziennych wyborów i nawyków.

Każdy z takich drobiazgów może zbliżać do pożądanego efektu lub od niego oddalać. Bezpośredni efekt każdego z nich z dnia na dzień jest niezauważalny, jednak w długiej perspektywie kumulują się do wielkich rezultatów. Mój efekt kumulacji polegał na tym, że w każdym z wymienionych obszarów, przez wiele lat, robiąc to zupełnie nieświadomie, podjąłem tysiące drobnych decyzji typu „unikam – wybieram”.

Każdy z tych wyborów z osobna był pozornie nic nieznaczący, ale zgodnie z zasadą kumulacji, po wielu latach suma wszystkich tych decyzji dała mi fantastyczny efekt.

Teraz dzielę się tym, co działa.

Czego nie robię

Nie jestem lekarzem – dlatego nie udzielam żadnych porad natury medycznej.

Nie prowadzę apteki – dlatego produkty rekomendowane przeze mnie, choć mają znaczący wpływ na różne aspekty zdrowia, nie są lekarstwami i nie mają wskazań leczniczych, jak medykamenty sprzedawane w aptekach.

Wszystko, czym się dzielę, to prywatne doświadczenia plus sporo wiedzy, która jest tak czy owak dostępna, jeśli się wie, czego szukać.

Ja już wyszukałem, skorzystałem i prezentuję „na skróty”, aby podać informacje gotowe by z nich skorzystać.

Zapraszam, zostań moim stałym czytelnikiem.

Do zobaczenia!

Zapisz się na newsletter

Nowe wpisy, filmy, oferty - zawsze na bieżąco!

0
Produkty w koszyku