Choroby jak z reklamy

Dariusz Młynarski - nowy wpis o mikrokrążenie

Dariusz Młynarski

7 października 2006

Źródło: www.Onet.pl

Firmy farmaceutyczne zamieniają zdrowych ludzi w pacjentów nagłaśniając problemy psychiczne i seksualne oraz mało znane zaburzenia tylko po to, by poinformować o istnieniu lekarstw, którymi można je leczyć…

Leżysz na kanapie po całym dniu pracy i powinno cię to odprężać. Ogarnia cię jednak przemożna chęć ruszenia nóg z miejsca. Próbujesz nad tym zapanować, tymczasem dzieci roznoszą dom. Na dobitkę twoje życie seksualne jest do niczego.

Czy to tylko codzienna scenka z życia wielu ludzi, czy też połączenie trzech świeżo zdefiniowanych stanów chorobowych, które można wyleczyć jedną tabletką?

Zdaniem kilku największych i najbardziej dochodowych firm farmaceutycznych świata, które wyprodukowały nowe lekarstwa na „zespół niespokojnych nóg”, nadpobudliwość psychoruchową dzieci i zaburzenia seksualne u kobiet – to drugie. Z opublikowanych raportów wynika jednak, że prawda jest bardziej skomplikowana. Zdrowi ludzie przeistaczani są w pacjentów przez firmy farmaceutyczne, które nagłaśniają problemy psychiczne i seksualne oraz{reg} mało znane zaburzenia tylko po to, by poinformować o istnieniu lekarstw mogących – jak twierdzą – je leczyć.

Raporty, opublikowane w szanowanym piśmie lekarskim, oskarżają przemysł farmaceutyczny o „kreowanie chorób” – czyli pompowanie rynku leków przez przekonywanie ludzi, że są chorzy i potrzebują medykamentu. „Finansowana przez firmy chorobotwórczość” jest nie tylko marnowaniem środków, przyjmowane leki mogą ludziom szkodzić – uważają naukowcy.

W 11 artykułach opublikowanych w magazynie „Public Library of Science Medicine” eksperci z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i innych państw stawiają tezę, że nowe choroby są definiowane przez specjalistów, których często opłaca przemysł farmaceutyczny.

Według badaczy sprzedaż leków napędzają kampanie doszukujące się patologii w różnych dziedzinach życia, takich jak seks, przedstawiające błahe problemy, na przykład drażliwość dzieci, jako poważne choroby czy sugerujące, że rzadkie stany chorobowe – na przykład przymus poruszania nogami – są powszechne. „Kreowanie chorób pasożytuje na najgłębszych, atawistycznych lękach: przed chorobą i śmiercią – mówi Iona Heath, lekarz z ośrodka zdrowia Caversham Practice w Londynie, która napisała jeden z artykułów. – Poszerzanie zakresu patologii leży w interesie firm farmaceutycznych, bo powiększa to rynek leków”.

W artykule wstępnym Ray Moynihan i David Henry piszą: „Nieformalne sojusze koncernów farmaceutycznych, firm PR, stowarzyszeń lekarzy i obrońców praw pacjentów promują swoje tezy wśród zwykłych ludzi i osób mających wpływ na polityków, często wykorzystując środki masowego przekazu do narzucenia konkretnego poglądu na dany problem zdrowotny”.

W jednym z raportów dr Joel Lexchin, ekspert ds. bezpieczeństwa leków z York University w Toronto, twierdzi, że producent viagry Pfizer obmyślił specjalną taktykę, by „mieć pewność, że lek ten będzie postrzegany jako odpowiednia terapia dla niemal każdego mężczyzny” i „podjął kroki, by viagra nie została zepchnięta do niszowej roli leczenia mężczyzn z zaburzeniami erekcji spowodowanymi przyczynami organicznymi, takimi jak cukrzyca czy operacja prostaty”.

Z reklam i strony internetowej Pfizera wynika, że „bez względu na wiek w takiej czy innej sytuacji każdy może uciec się do niewielkiej pomocy” – twierdzi ekspert. Firma wydała oświadczenie, w którym pisze, że „reklamuje tylko lekarstwa na receptę, wśród profesjonalistów i tylko zgodnie ze wskazaniami zawartymi w licencji. Pfizer nie reklamuje żadnych lekarstw na receptę wśród ogółu ludności i nie zaleca stosowania viagry poza wskazaniami zawartymi w licencji”

Jak dodaje, „viagra jest dostępna w Wielkiej Brytanii od ponad siedmiu lat i jest ważnym lekiem w leczeniu zaburzeń erekcji. Jego reklamowanie ma na celu wyłącznie uświadomienie profesjonalistom wagi tego zaburzenia, aby mogli skutecznie leczyć pacjentów”.

Według Leonore Tiefer, profesora psychiatrii klinicznej w New York Univeristy, podręcznikowym przykładem kreowania chorób jest wymyślanie i nagłaśnianie „zaburzeń seksualnych u kobiet”. Jak zaznacza, prowadzona przez kilka firm kampania w tym kierunku była szczególnie udana w Stanach Zjednoczonych, gdzie podjęto mocno krytykowaną próbę przekonania opinii publicznej, że na tego rodzaju zaburzenia cierpi 43 procent kobiet.

W innym raporcie David Healy, dyrektor wydziału medycyny psychospołecznej na University of Wales w Bangorze opisuje, jak reklama telewizyjna firmy Lilly Pharmaceuticals zachęciła widzów do zdobycia dalszych informacji o zaburzeniach nastroju na stronie internetowej sponsorowanej przez tę firmę. „Ta reklama promuje chorobę afektywną dwubiegunową” –pisze.

Dr Graham Archard, wiceprezes Królewskiej Akademii Medycznej uważa, że czerpanie przez firmy farmaceutyczne zysków z takich kampanii jest nieuniknione. „Gdy jakaś firma wypuszcza produkt na rynek, chce go jak najlepiej zareklamować. Jeśli uda jej się zwiększyć u ludzi świadomość istnienia jakiejś choroby – rzeczywistej lub nie – ktoś może uwierzyć, że na nią cierpi i zabiegać o leczenie – mówi. – W brytyjskim systemie służby zdrowia jest ograniczona ilość środków i jeśli ludzie będą je wydawać na mało istotne rzeczy, zabraknie ich w ważniejszych sferach. Potencjalnie wszyscy na tym stracimy”.

Jak twierdzi Lilly Pharmaceutical, „choroba afektywna dwubiegunowa należy do najpoważniejszych schorzeń, najbardziej upośledzających funkcjonowanie człowieka. O właściwej terapii należy zadecydować po dogłębnej ocenie stanu pacjenta i przedyskutowaniu wszystkich opcji leczenia. Reklama, do której odnosi się dr Healy, nie była przeznaczona dla wszystkich mieszkańców Wielkiej Brytanii i nie została zaprezentowana ogółowi. Olanzapina (zyprexa) nie została zatwierdzona do leczenia dzieci. Lilly nie reklamuje jej jako leku dla nich”.

GlaxoSmithKline twierdzi natomiast: „Szacuje się, że 10-15 procent dorosłych cierpi na zespół niespokojnych nóg, jest to jednak zaburzenie, które bardzo często nie zostaje zdiagnozowane, a nawet jeśli zapada diagnoza, często pacjenci nie są odpowiednio leczeni. Około trzech procent dorosłych odczuwa bardziej lub mniej łagodne objawy tego zespołu co najmniej dwa-trzy razy w tygodniu i mogłoby skorzystać z tej terapii”.{/reg}{pub}{loadposition register}{/pub}

Dariusz Młynarski

Cześć! Jestem przedsiębiorcą, sprzedaję skuteczne produkty dla zdrowia i urody i pomagam budować biznesy w naszej branży. Dzielę się tym, co działa!

Inne wpisy z tej kategorii

7 korzyści zażywania kolagenu + sposoby na pobudzenie jego syntezy

7 korzyści zażywania kolagenu + sposoby na pobudzenie jego syntezy

Świetną robotę wykonał pan Marek Skoczylas, autor książki "Zneutralizuj chemię z pożywienia i odzyskaj zdrowie" (książka dostępna tutaj). Pan Marek prowadzi również kanał na Youtube, gdzie znaleźliśmy piękne podsumowanie tego, co warto wiedzieć na temat kolagenu....

Lepsza odporność na choroby w 4 krokach

Lepsza odporność na choroby w 4 krokach

Na użytek czytających ten wpis o odporności znacznie po marcu 2020 roku zaznaczam, iż powstaje on w warunkach zagrożenia epidemiologicznego, gdy cały naród jest uziemiony w domowej kwarantannie. To bardzo dziwne doświadczenie, o którym być może...

Po witaminie B3 jestem czerwony, czyli co konkretnie robi niacyna

Po witaminie B3 jestem czerwony, czyli co konkretnie robi niacyna

Wpis niniejszy jest odpowiedzią na bardzo częste pytanie od klientów kupujących jeden z suplementów energetycznych zawierający niacynę. Te produkty należą do najczęściej i najchętniej kupowanych. Klientka pyta:"(...) za każdym razem po wypiciu pojawia się...

O peptydach mówi autor patentu, prof. Andrzej Frydrychowski

O peptydach mówi autor patentu, prof. Andrzej Frydrychowski

Peptydy, to według świeżych naukowych doniesień, potężna broń przeciwko procesom starzenia. Wszak, w całym tym dbaniu o zdrowie, do tego rzecz się sprowadza - do hamowania procesów starzenia. Peptydy kolagenu rybiego to najbardziej wartościowe z peptydów. Mówiąc o...

Wspaniały rok 2017. A Twój?

Wspaniały rok 2017. A Twój?

Tak, wiem, aktualnie mnóstwo ludzi pisze o swoich świąteczno-noworocznych przemyśleniach i może być tak, że już Ci się nie chce czytać kolejnego dzieła literatury potocznej z tej serii. Niestety, moje życzenia noworoczne dla Ciebie znajdziesz dopiero pod koniec tego...

O witaminie C konkretnie, praktycznie i bez ściemy

O witaminie C konkretnie, praktycznie i bez ściemy

Dlaczego akurat PIES został użyty jako ilustracja artykułu o witaminie C? Dlatego, że widoczny na zdjęciu Golden Retriever, nawet gdy leży pod stołem w mieszkaniu, sam wytwarza z pożywienia witaminę C w ilości nawet kilku gramów na dobę. Taki Golden Retriever waży...

Peptydy i inne sposoby na dożycie 100 lat w przewlekłym zdrowiu

Peptydy i inne sposoby na dożycie 100 lat w przewlekłym zdrowiu

Będą peptydy, będzie o jedzeniu i o nawykach. Niby wiadomo, że ważne, jednak kiedy wypowiedzą się autorytety, to jakby lepiej wchodzi... W maju 2017 roku, w Genewie, odbyło się sympozjum na temat długowieczności, gdzie przez kilka dni tęgie mózgi w temacie...

Produkty w koszyku