Zwykły dzień w większości biur i miejsc pracy na całym świecie. Siedzisz w pracy, jak zwykle. Gdzieś między godziną 12:00 a 15:00 masz ochotę, zgodnie z przykazaniami Twojego zegara biologicznego zjeść obiad. Oto scenka która odbywa się w setkach tysięcy miejsc pracy na świecie:

  • Ktoś w biurze zbiera zamówienia od reszty osób, potem dzwoni do pizzerii lub innego zakładu żywienia zbiorowego (celowo unikam słowa restauracja w tym kontekście) i zamawia jedzenie z dostawą do firmy.
  • Ktoś wsypuje do kubka zupkę w proszku i zalewa wodą z czajnika.
  • Ktoś wyciąga z torby kanapkę.
  • Jeszcze ktoś inny nic nie robi. Kiedy wróci do domu późnym popołudniem zje obfity późny obiad lub kolację i z pełnym żołądkiem położy się spać.

Każda z tych osób wie, że takie postępowanie nie ma nic wspólnego ze zdrowym trybem życia, ale coż, “coś trzeba zjeść”. To właśnie dla takich osób wymyślono tzw. zamienniki posiłków (ang. meal replacement lub meal substitute).

Twojego organizmu nie interesuje Twoja praca, nawyki, sytuacja etc. Niezależnie od Twoich nawyków w porze tzw. lunchu (bo mało kto pośpieszny akt “wrzucenia czegoś na ruszt” odważyłby sie nazwać obiadem), każda komórka Twojego organizmu domaga się listy około 90 składników odżywczych, porcji tlenu oraz porcji energii. Twój lunch, tak jak każdy inny posiłek, może im to zapewnić, albo nie. Twój lunch może zadziałać przeciwko Tobie, albo z korzyścią dla Ciebie.

To, co funduje sobie w porze lunchu zdecydowana większość ludzi, to nie jest to, co interesuje Twoje komórki. A długofalowym tego efektem będą kłopoty zdrowotne. To jest tylko kwestia czasu.

Okazuje się, że można pogodzić dobro naszego zdrowia z koniecznością zjedzenia czegoś szybko i łatwo. Na rynku pojawiają się produkty nazywane “zamiennikami posiłków”. Coś, co można zjeść szybko, a jednocześnie jest zdrowe, pożywne i nie zawiera szkodliwych związków chemicznych jakie z całą pewnością znajdziesz w chińskiej zupce typu instant. Są przy tym smaczne. Naprawdę nie trzeba się męczyć jedzeniem byle czego.

Produkty typu “meal raplacement” można znaleźć w sklepach ze zdrową żywnością oraz w sklepach z odżywkami.

Z własnego doświadczenia…

Sam jestem również człowiekiem zabieganym, pracującym intensywnie i nie mającym zbyt wiele wolnego czasu. Ale jestem również człowiekiem zdrowym. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że w kwestii utrzymania zdrowia i dobrego samopoczucia można się czegoś ode mnie nauczyć.

Jako sposobu na szybki lunch, kiedy nie mam czasu i możliwości zjeść czegoś “normalnego” a jednocześnie zdrowego (czytaj: pełnowartościowego obiadu) używam FitLine Shake’a. W biurze mam zawsze butelkę mleka, shaker i opakowanie Shake. W czasie, kiedy tysiące ludzi zamawia pizzę, ja po prostu wlewam do shakera 200 ml mleka, wsypuję porcję Shake’a, mieszam i wypijam. Mój organizm dostaje dokładnie to, czego potrzebuje, a ja nie rozpycham sobie żołądka bezwartościową paszą. I trwa to 3 minuty.

Przy okazji mój lunch w takiej postaci przyczynia się do utrzymania szczupłej sylwetki, ponieważ Shake to pełnowartościowy posiłek bez balastu, z niskim indeksem glikemicznym, przyczyniający się do spalenia zbędnego tłuszczu. Same korzyści.

FitLine Shake kosztuje przy tym mniej niż kilka porcji pizzy z dostawą do biura.

Koszyk Produkt usunięty Cofnij
  • Koszyk póki co jest pusty.