Jak co roku mamy epidemię grypy. Oczywistym jest, że dla większości z nas, którzy kaszlą, cierpią, mają gorączkę etc. jest to poważny problem. Skala problemu i jego waga jest mocno “podkręcana” w mediach, radio, telewizji. Jesteśmy świadkami wielkiej akcji przeciwko grypie.

Z drugiej strony, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jesteśmy równiez świadkami jednej z największych i najskuteczniejszych akcji marketingowych w historii, Dlaczego tak uważam?

Kilka dni temu słyszałem w radio, że w ostatnich tygodniach przychody jednej z większych firm farmaceutycznych wzrosły dziesięciokrotnie w stosunku do poprzedniego okresu. Innymi słowy, ktoś zarabia dziesięć razy więcej niż wcześniej, dzięki grypie. Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem sieci aptek lub udziałowcem firmy farmaceutycznej. Wyobraź sobie miliony złotych, jakie zarabiane są dzięki epidemii grypy przez przemysł farmaceutyczny. Niech żyje grypa!

System działa prosto. Łapiesz grypę. Przez kilka dni radzisz sobie na własną rękę, stosując powszechnie dostępne bez recepty “leki łagodzące objawy grypy”.  W końcu z gorączką trafiasz do lekarza. Lekarz bada Cię i przepisuje Ci listę leków. Kupujesz leki = zostawiasz w aptece minimum kilkadziesiąt zotych = dajesz zarobić przemysłowi farmaceutycznemu.

Scenariusz drugi: jesteś zapobiegliwy i stosownie wcześnie szczepisz się przeciwko grypie. Dzięki temu NIE łapiesz grypy (choć nie jest to nic pewnego). Ale i tak dajesz zarobić przemysłowi farmaceutycznemu. Jeśli szczepionka nie zadziała, bo może była przeciwko innemu rodzajowi grypy, tym “lepiej”, bo dasz zarobić dwa razy.

W mieście w którym mieszkam liczba aptek powoli zbliża się do liczby sklepów spożywczych. Wszedłem do jednej z aptek i zdziwienie mnie ogarnęło. Dział samoobsługowy, jak w supermarkecie, promocja goni promocję, poczułem się dziwnie. Rozmiar przemysłu i biznesu opartego na chorobach przekroczył już dawno granice przyzwoitości.

Po co to piszę?

Są na świecie ludzie, którzy pomimo, iż choruje pół świata, są odporni na grypę. Mam przyjemność zaliczać się do takich właśnie osób. Ludzie Ci mają jedną wspólną cechę – mają wysoką odporność, czynny układ immunologiczny, który robi to, do czego został stworzony.

Czas i świat jest taki, że bardzo wiele istnieje czynników, zależnych i niezależnych od nas samych, które nam tę odporność niszczą. Dlatego, aby utrzymać odporność, należy żyć w taki sposób, aby z jednej strony maksymalizować wpływ rzeczy budujących odporność i zdrowie i ograniczać wpływ rzeczy niszczących zdrowie i odporność.

Odporność, jeśli nie jest wspomagana, zanika, czego dowodem są kolejki w przychodniach, aptekach i dziesięciokrotnie zwiększone zyski firm produkujących leki.

Czy możesz zbudować odporność i utrzymać ją? Tak, możesz. Jak to zrobić? Jest na to wiele sposobów, o niektórych z nich przeczytasz w niniejszym serwisie. Najważniejsza jednak na początek jest świadomość, że warto o tym pomyśleć i zadziałać w tym kierunku.

Jeśli masz tę świadomość, zapraszam Cię do lektury całości tego serwisu. Znajdziesz tutaj wiele odpowiedzi w kwestii JAK.

Koszyk Produkt usunięty Cofnij
  • Koszyk póki co jest pusty.